06 maja 2013

start.

Jakiś czas temu, a właściwie ok 2 lat temu, założyłam tego bloga. Miałam co do niego plan. Plan trochę inny niż ten który teraz jest w mojej głowie. Chciałam pisać o swoim szczęśliwym macierzyństwie. O moim synku i naszych wspólnych przeżyciach. Wystawiłam dwie notki i szczerze mówiąc od razu wiedziałam, że nie potrafię. Choć jestem szczęśliwą mamą nie potrafię opisywać tego tak by chciało się czytać, nawet mi samej się nie chciało. Mam jednak takie miejsca w których potrafię napisać coś tak, że lubię do tego wracać. Dlatego też chciałabym by ten blog był taki. Ale żeby był tylko dla mnie, ewentualnie dla kogoś z wirtualnego świata, kto będzie chciał czytać moje wypociny.

Niestety w moim krótkim życiu - niespełna 22 letnim - nauczyłam się że nie mogę nikomu ufać na tyle by być pewną że jeżeli coś ma zostać między nami to tak będzie. Niech ten blog więc będzie jakby formą pamiętnika, w którym napiszę wszystkie prawdy, nawet te najbrudniejsze, o sobie. Każdy z nas ma takie dni kiedy potrzebuje wyrzucić z siebie to co w nim siedzi i ja też takie miewam, dosyć często. Bo pomimo mojego szczęścia w życiu codziennym, są rzeczy które mnie męczą, są takie osoby i sytuacje o których nie chcę zapomnieć, ale boje się że gdy komuś o nich opowiem zostanie poddana ocenie...

Na dziś wystarczy, od jutra zacznę swoją "spowiedź"....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz